W ubiegłym tygodniu Minister Klimatu i Środowiska wydał decyzję o przeniesieniu koncesji nr 162/94 z późn. zm. na wydobywanie węgla kamiennego ze złoża „Silesia” z PG Silesia sp. z o.o. w restrukturyzacji do spółki Bumech S.A.
Rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska poinformował o tym fakcie tego samego dnia na platformie X nazywając tę decyzję „kluczowym krokiem dla stabilizacji operacyjnej kopalni”. Rzecznik podał także, iż „poza zmianą podmiotu, warunki koncesji pozostają bez zmian”.
Być może przeniesienie koncesji jest kluczowym krokiem, ale nie dla setek poszkodowanych mieszkańców Gminy, którym wskutek takich, a nie innych regulacji ustawowych postępowanie sanacyjne przyblokowało na czas bliżej nieokreślony skuteczne domaganie się naprawy i usunięcia szkód majątkowych powstałych w wyniku eksploatacji węgla kamiennego, w latach poprzednich. Fakt, że poza zmianą podmiotu warunki koncesji pozostają bez zmian również nie daje nadziei na zaspokajanie zaległych roszczeń.
W obszernym uzasadnieniu decyzji organ koncesyjny stwierdził, że koncesja zostaje przeniesiona na inny podmiot, który wykazał spełnianie wszystkich warunków określonych w ustawie – Prawo geologiczne i górnicze (art. 36 ust. 1 oraz ust. 6), „a jednocześnie nie zaistniała przesłanka negatywna w postaci sprzeczności z interesem publicznym”, przy czym nie wyjaśnił i nie odniósł się do tego, z czego wynika stwierdzenie o negatywnej przesłance.
Jak dalej podano w uzasadnieniu, organ badał czy podmiot ubiegający się o przeniesienie koncesji spełnia wymagania przewidziane przepisami o prowadzeniu działalności gospodarczej, czy wyraził zgodę na przyjęcie wszystkich obowiązków i warunków określonych w koncesji, czy wykazał się prawem do korzystania z nieruchomości gruntowej oraz użytkowania górniczego, czy dysponuje prawem do korzystania z informacji geologicznej, czy utworzył rachunek bankowy likwidacji zakładu górniczego, czy zgromadził na tym rachunku środki finansowe w wysokości odpowiadającej środkom finansowym zgromadzonym przez dotychczasowego przedsiębiorcę. Jaka to jest kwota? Tego w uzasadnieniu przeniesienia koncesji organ koncesyjny nie podał.
W dalszej części uzasadnienia organ wskazał, że zbadano również sprawy związane z postępowaniem restrukturyzacyjnym. W tej ostatniej kwestii, w ocenie organu koncesyjnego „nawet ewentualne utrzymanie w mocy” postanowienia o umorzeniu postępowania restrukturyzacyjnego „nie przesądza automatycznie o braku możliwości przeniesienia koncesji na gruncie przepisów ustawy – Prawo geologicznej i górnicze, gdyż ocena przesłanek przeniesienia koncesji dokonywana jest w oparciu o regulacje tej ustawy.”
Organ odniósł się również do różnicy czasowej pomiędzy okresem obowiązywania umowy dzierżawy przedsiębiorstwa a okresem obowiązywania koncesji. W tym zakresie zdaniem organu „należy wskazać, że strony stosunku cywilnoprawnego korzystają z zasady swobody umów, a przepisy prawa nie nakładają obowiązku pełnej zgodności czasowej pomiędzy okresem obowiązywania koncesji a okresem obowiązywania umowy dzierżawy przedsiębiorstwa”.
Stronami tego postępowania byli: podmiot przejmujący koncesję oraz Zarządca Sądowy reprezentujący PG Silesia Sp. z o.o. w restrukturyzacji.
Na koniec uzasadnienia organ wskazał, „że działalność objęta koncesją dotyczy wydobywania kopalin ze złoża, co ma istotne znaczenie z punktu widzenia racjonalnej gospodarki złożem oraz ciągłości prowadzenia ruchu zakładu górniczego. Przerwanie lub istotne ograniczenie działalności wydobywczej mogłoby prowadzić zarówno do negatywnych skutków gospodarczych, jak i do powstania zagrożeń związanych z bezpieczeństwem prowadzenia ruchu zakładu górniczego.” Na tej podstawie organ uznał za zasadne nadanie decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności.
W uzasadnieniu nie ma żadnej wzmianki ani o aktualnej sytuacji osób poszkodowanych, ani odniesienia do kwestii związanych z interesem publicznym, w szczególności związanym z bezpieczeństwem państwa i ochroną środowiska.
W świetle powyższych zapisów w decyzji przenoszącej koncesję rodzi się pytanie: gdzie w tej całej układance są poszkodowani mieszkańcy Gminy? Gdzie ochrona ich prawa własności? Czy ktoś w tej „inżynierii prawnej” pochyli się nad poszkodowanymi nie z własnej winy? Kto z decydentów na najwyższych szczeblach władzy zajmie się ich problemami? Racjonalna gospodarka złożem jest ważna, ciągłość prowadzenia działalności równie, ale co z negatywnymi skutkami tejże działalności na powierzchni terenu? Co z bezpieczeństwem przeciwpowodziowym? Co z zagrożeniem zdrowia i życia ludzi? Co z nieodwracalnymi skutkami i degradacją w środowisku? I wreszcie co z obniżeniem wartości nieruchomości?
Maria Ożarowska












































