Takie nagłówki pojawiły się na portalach internetowych tego samego dnia, w którym Ministerstwo Klimatu i Środowiska podało do publicznej wiadomości, ustami rzecznika prasowego, informację o przeniesieniu koncesji nr 192/94 z późn. zm., a Kancelaria Prezesa Rady Ministrów opublikowała w wykazie prac rządu założenia rządowego projektu zmiany ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego zwanej powszechnie ustawą górniczą.
Projekt, który zgodnie z założeniami ma być przyjęty do końca marca br., zakłada rozszerzenie instrumentów osłonowych na pracowników prywatnych kopalń (jednorazowe odprawy pieniężne oraz świadczenia wypłacane w okresie korzystania przez pracownika z urlopu górniczego i urlopu dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla). Takie rozwiązania mają zapewnić „pracownikom zakładów górniczych równego dostępu do świadczeń osłonowych określonych ustawą, niezależnie od tego, czy są zatrudnieni w podmiotach publicznych, czy prywatnych.” Szczegółowe informacje o projekcie są dostępne pod numerem UD377.
Według założeń Ministerstwa Energii „projektowane rozwiązanie zakłada objęcie wsparciem pracowników prywatnych kopalń wyłącznie w sytuacji ogłoszenia upadłości przedsiębiorcy, do którego należy taka kopalnia, oraz tylko wtedy, gdy zostaną oni przeniesieni do przedsiębiorstwa górniczego objętego systemem wsparcia, które przejmie obowiązki pracodawcy. Takie podejście pozwoli na ograniczenie liczby rozwiązań stosunków pracy w razie upadłości podmiotu prywatnego oraz zmniejszenie kosztów transformacji społecznej w regionach górniczych, przy jednoczesnym zachowaniu zasad pomocy publicznej”. Utrzymanie obecnych przepisów, jak wskazują autorzy rządowego projektu „pozostawiłoby pracowników prywatnych kopalń bez pełnego dostępu do świadczeń i ochrony w sytuacjach kryzysowych”.
Jak wskazało Ministerstwo Energii „w obecnym stanie prawnym zawarta w ustawie definicja przedsiębiorstwa górniczego odnosi się m.in. do prowadzących wydobycie węgla kamiennego spółek Skarbu Państwa albo spółek, w których Skarb Państwa lub spółki węglowe mają akcje albo udziały. To sprawia, że pracownicy zakładów należących do w pełni prywatnych podmiotów nie mogą korzystać z ustawowych osłon”.
Tyle w temacie, choć chciałoby się kolejny raz zwrócić uwagę na problem osób poszkodowanych wskutek eksploatacji górniczej i powiedzieć, że każdy chce mieć poczucie bezpieczeństwa, każdy chce godnie żyć...
Maria Ożarowska












































